Anduk blog Żarty się skończyły!

14cze/081

Historia alkoholu (z książki Terence McKenna “Pokarm Bogów”)

Pierwsze wzmianki na temat czegoś, co może być destylowaną postacią alkoholu, pojawiają się w IV wieku n.e. w pismach chińskiego alchemika Ko Hunga. Sporządzania bardzo mocnego, czystego alkoholu mogło polegać na przechwytywaniu oparów alkoholów w wełnie, którą następnie wyciskano, uzyskując stosunkowo czysty płynny alkohol.



anduk blog anduk



Powszechnie uważa się, że zachód zawdzięcza odkrycie alkoholu alchemikowi Raymondowi Lully'emu, o którym niewiele wiadomo. albo też jego kompanowi i współpracownikowi Arnoldowi de Villanowa. Lully poszukiwał prawdziwego eliksiru, co doprowadziło go do sporządzenia aqua vini, pierwszej brandy. Według Mathesona, Lully był tak bardzo zachwycony cudami wywołanymi przez aqua vini. że sądził, iż zwiastują one koniec świata. [Richard R. Matheson, The Eternal Search: The Story of Man and His Drugs, G.P. Putnam's Sons, New York 1958] Uczony ten, rzecz jasna, wierny był swym alchemicznym korzeniom, dlatego sporządził owo uniwersalne panaceum, przez dwadzieścia dni fermentując wino w podwójnym kotle z końskiego łajna, zanim przedestylował je w prostym, chłodzonym wodą kondensatorze.



anduk blog anduk



Lully nie taił swego odkrycia. Przeciwnie, namawiał innych fdo sporządzania tego eliksiru na swój użytek, przyznając że napitek wyprodukowany przez Villanowę nie jest gorszy od jego własnego. Lubił też rozpisywać się na temat alkoholu, twierdząc że “jego smak przewyższa inne smaki, a zapach inne zapachy”. Według niego był on “cudowną używką, której drobne ilości pomagały rozpalić umysł wojowników”[Charls H. La Wall, The Curious Lore of Drugs and Medicines through the Ages, J.B. Lippincott, Philadelphia 1927, s.158.]



anduk anduk bloganduk blog anduk



Trzynasta wybiła - kolejka ruszyła.

Od roku 1982 do 30 listopada 1990w Polsce obowiązywał zakaz sprzedaży i wyszynku napojów alkoholowych przed godziną 13:00 każdego dnia. Zakaz ten - jak wiele zjawisk z okresu tzw. realnego socjalizmu - niekiedy przybierał formy karykaturalne, np. gdzieniegdzie w sklepach, w których prócz napojów alkoholowych sprzedawano także towary gospodarcze, dopiero po godzinie 13:00 można było kupić denaturat; z kolei sklepy monopolowe, otwarte były zazwyczaj - jak większość państwowych sklepów w Polsce - już od godziny 10:00 pomimo, że przez pierwsze trzy godziny po otwarciu nie wolno było nic w nich sprzedawać.

Leszek Mazan, krakowski publicysta twierdzi, że godzina 13 dla Polaków była proforma. "Najsłynniejsza melina w Krakowie znajdowała się przy kościele Mariackim" - wspomina. "Stała tam babinka. W koszyku miała obwarzanki, a pod nimi bimber, który sprzedawała na setki albo całe butelki. Z jej usług korzystali wszyscy, od milicjantów po profesorów uniwersytetu".

(za wikipedia.pl oraz "Dziennikiem")

Zakres tematyczny: Blog Dodaj komentarz
Komentarze (1) Trackbacks (0)
  1. Tez kiedyś ogarniałam podobne rzeczy. Niestety w chwili obecnej mam już dużo mniej czasu. Szkoda :9


Dodaj komentarz


Brak trackbacków.