Anduk blog Żarty się skończyły!

19maj/082

Komentarz do 21 grudnia

Coś sie zepsuło i skomentować nie mogłem więc walnąłem mała ripostę w formie notki

<sciana>logika miejscami powala.....

1)"ściśle powiązane z systemem kastowym"
poszukaj w buddyzmie...... hindusów zostaw w spokoju, matka Teresa próbowała pomogło?

2)"Ze gdyby ów człowiek pożył dzień? dłużej, uratowałby 30ludzi."
gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem...... Miał tyle czasu ile mu przypadło w udziale, i z tego czasu można go rozliczać, a nie gdybać co by było jak by dzień dłużej żył...

3)"Kto zadecydował tak a nie inaczej?"
A dlaczego ktoś miał decydować, dziwne rozważania, żył tyle na ile pozwoliła mu wypadkowa: okoliczności, materiału genetycznego, szczęścia trybu życia itp itd I TYLE.(oczywiście z perspektywy osoby nie wierzącej) jasne, że życie nie jest sprawiedliwe.......

4)"Dlaczego umierać (i po co?)" BO TAKA JEST NATURA ŚWIATA, naturalna kolej rzeczy, krążenie materii we przyrodzie, co tu jest do rozumienia? Cały ekosystem sie kręci sie tylko dlatego ze coś umiera a coś sie rodzi.....

5)"A wiecie czemu ta teoria jest równie? beznadziejna i idiotyczna?" nie dlaczego, teoria sama w sobie jest całkiem całkiem.

6)Jeżeli chodzi o koniec świata to gdzieś sie natknąłem na dość ciekawa teorie, że opisy apokalipsy w różnym wydaniu, to nic innego jak opis śmierci z perspektywy umierającej jednostki, taki mały osobisty koniec świata..... I to co widzi umierający człowiek zależy od tego w co wierzy? za życia, albo w co bardzo nie chciał wierzyć, potęga psychiki i podświadomości...

Wybacz Anduk ton wypowiedzi ale sie trochę zirytowałem ;)

Zakres tematyczny: Blog Dodaj komentarz
Komentarze (2) Trackbacks (0)
  1. Ad.1 – dobra, skoro doszliśmy do wniosku, że Hindusi to osobny rozdział to pierwszy punkt odpada ;)
    Ad.2 – ok, zgadzam się. masz rację.
    Ad.3 – ok, tylko zauważ, że w pewnym momencie zapada decyzja na która nie masz wpływu a ma ona charakter oceniający. Tzn. następne wcielenie jest karą lub nagrodą, lub sam fakt zaprzestania reinkarnacji i ucieczki z tego świata (o której mi mówiłeś) ma charakter oceny. Jeśli by w to wierzyć, to dochodzimy po krótkiej drodze do Boga, który ocenia wg. ogólnie przyjętych zasad moralnych jak np. 10 przykazań i nagle wracasz do punktu wyjścia. A przyjmowanie, że z jednej strony nie ma Boga a z drugiej strony jest się ocenianym na podstawie własnego życia (przez chaos, świat etc.) jest trochę jak z masłem i margaryną. Mi to nie odpowiada…
    Ad.4 – widzisz materii a nie duchowości. Jaki jest cel krążenia duchowości, która jest wkładana do innych ciał (rzeczy)? No chyba tylko żeby testować Ciebie a później oceniać, co jak stwierdziłem powyżej jest dla mnie bez sensu.
    Ad.6 – ciekawy punkt widzenia i interesujący :)

    ps: nie emocjonuj się tak, bo Ci żyłka pęknie stary ;)

  2. Ad.4 Dzięki temu sie rozwijasz, stajesz sie bogatszy duchowo… I to nie prawda ze z tego nie korzystasz w następnym życiu, korzystasz tylko nie wprost……. :)
    Ad.3 Kolejne wcielenie nie jest ani kara ani nagroda, jest kolejnym etapem w drodze do końca cyklu. To jest kwestia równowagi, nie Boga czy innego czynnika oceniającego, co uczynisz wraca do Ciebie prędzej czy później.
    To nie jest system oceniania, to jest bardziej jak zasada zachowania masy :D Cykle reinkarnacyjny tak czy siak kończy sie nirwana….. sprawa potępienia(wiecznej reinkarnacji) to długa dyskusja :D

    Ad. PS Nic mi nie pęknie :D


Dodaj komentarz


Brak trackbacków.