Anduk blog Żarty się skończyły!


23cze/080

Maleńczyk & Waglewski – Koledzy.

Zakres tematyczny: Blog Brak komentarzy
21cze/081

Michał kocha swego ojca… gdy go ten, wypuszcza z kojca ;)

anduk blog anduk

Właśnie wróciłem sobie z wianków i w sumie bardzo pozytywnie imho. Co prawda ten pokaz fajerwerków można o kant dupy rozbić (tak strasznie krótki był) no ale jednakowoż całkiem fajnie jednak. Ilość % we krwi nie pozwala mi stwierdzić czy był faktycznie Enrico Morcicone czy nie (wydaje mi się, że tak) ale tak pozytywnej imprezy już dawno nie było.

Nagłośnienie w tym roku fatalne, de facto nagłośniona była scena z okolicami a na przykład nikt nie pomyślał o ludziach siedzących za mostem Dębnickim... no ale cóż. Za to pokaz sztucznych ogni był całkiem całkiem, imho całkiem krótki i najmniej widowiskowy z zeszłych lat. No ale może się czepiam.

Ilość ludzi prze ogromna, fajnie w sumie, że Kraków ma taką imprezę. I chociaż prawdziwe wianki są 24 Czerwca to bardzo fajnie było dzisiaj. W końcu to impreza szczególna.

A kto nie był - niech żałuje... :)

ps: idę spać, żeby odespać ;)

Zakres tematyczny: Blog 1 Komentarz
18cze/080

Konto shellowe www, irc, torrent, serwer gier w jednym :)

Czym jest rootnode w skrócie:

* konto shellowe, quota 30GB: 10GB shell + 10GB www + 10GB torrent
* brak ograniczeń transferu, łącze symetryczne 300Mbit
* bazy danych: mysql5, postgresql8, sqlite, phpMyAdmin
* poczta: pop3/imap/tls/ssl, webmail, mutt, pine, googleapps
* dns: obsługa wszystkich wpisów - w tym SRV, AAAA i TXT
* repozytoria: svn + webdav, cvs, rcs, darcs, git
* ruby, python, perl, php(wersje 4,5 i 6): RoR, pylons, django, mongrel, własne moduły perla, zope, php.ini
* gcc, gdb, bison, LaTeX, CORBA i wiele innych
* java + tomcat na dedykowanej maszynie
* ftps, vpn, teamspeak, ventrillo, icecast, serwery gier
* rtorrent na dedykowanych maszynach
* szatan: system zarządzania kontem z poziomu shella
* lokalizacja: własna szafa w Amsterdamie, 7 maszyn + Cisco + KVM + APC powerswitch, linki na świat 12Gbit
* składka członkowska: 144zł/rok, a właściwie za okres rozliczeniowy od marca bieżącego roku do marca roku przyszłego
* strona www: rootnode.net

Brak ograniczeń transferu oznacza, że nie zliczamy i nie ograniczamy w żaden sposób przepustowości łącza zużywanej przez użytkownika.
Nie limitujemy ilości kont pocztowych, baz danych, stref dnsowych, jednak liczymy na zdrowy rozsądek.
Serwery torrentowe mają limitowany ruch do 100Mbit.

O Rootnode.
Rootnode to stowarzyszenie zwykłe, które niedawno rozpoczęło drugi rok działalności. Siłą Rootnode są ludzie, wszyscy pracujemy na wspólne dobro. Komunikujemy się za pomocą mailisty i kanału IRC (irc.freenode.net, #rootnode). Rootnode skupia wszelkiego rodzaju specialistów IT: od programistów javy, perla, pythona, rubiego, aż po administratorów i sieciowców. Rootnode to magia czarnego ekranu, stawiamy na prostote, nie uciekając od ambitnych wyzwań. Każdy może do nas dołączyć.

Zasady.
Najważniejsze co musisz wiedzieć to to, że nie jesteśmy hostingiem. Nie prowadzimy działalności gosodarczej i nasze zasoby nie mogą być wykorzystywane do prowadzenia takiej działalności. Jeśli potrzebujesz komercyjnych rozwiązań z gwarancją dostępności i stabilności, i jednocześnie z dostępem do shella, to zainteresuj się ofertą takich firm jak MegiTeam, Insane lub DreamHost. Nie obchodzą nas inne firmy, z nikim nie konkurujemy, nie obniżamy cen i nie robimy promocji.

Serwery.
Korzystamy z własnych serwerów. Są to jednostki dwuprocesorowe, wielordzeniowe (procesory dualcore i quadcore). Każda jednostka posiada od 8, do 16GB pamięci RAM, dyski są zaprzęgnięte w hardwarowy RAID10. Każda maszyna jest optymalizowana pod daną usługę. Posiadamy dwa dedykowane serwery torrentowe, serwer javowy, dwa serwer www, serwer bazodanowy i serwer shellowy. Wszystko ładnie ze sobą współgra.

Minusy?
Nie dostaniesz faktury i nie zagwarantujemy ci dostępności na poziomie 99%. Za to dostaniesz bezpośredni kontakt do adminów, z którymi możesz porozmawiać na IRC, bo przecież jesteśmy zwykłymi ludźmi. Dostaniesz dostęp do społeczności, która pomoże ci rozwiązać problemy i z którą możesz rozpocząć ciekawe projekty informatyczne.
Tak, zdarzają się awarie, usługi odmawiają posłuszeństwa, serwery bywają niestabilne. Jak wszędzie. Pracujemy nad tym przez cały czas, dokładamy nowy sprzęt i optymalizujemy usługi. Zaczynaliśmy od jednej maszyny, popatrz co osiągneliśmy po roku.

Test.
Masz umysł, aby z niego korzystać i opierać się na własnych doświadczeniach. Wypełnij formularz, przetestuj konto, a zasłyszane opinie o Rootnode możesz wsadzić między bajki. Masz 6 dni na testy, po tym czasie możesz odejść bez słowa. Nic się nie stanie. Masz specjalne wymagania? Jesteśmy bardzo elastyczni, napisz mejla, pomyślimy i znajdziemy rozwiązanie.

Szczegóły na temat usług, przewodnik po Rootnode i inne ciekawe informacje znajdziesz na stronie rootnode.net

// Od siebie dodam, że jak do tej pory nic lepszego od rootnode nie znalazłem. Zdarzają im się przestoje jak każdemu, ale za cenę 144zł dostaje się niesamowitą ilość usług. Z czystym sercem rekomenduje ich - anduk.

Zakres tematyczny: Blog Brak komentarzy
14cze/081

Historia alkoholu (z książki Terence McKenna “Pokarm Bogów”)

Pierwsze wzmianki na temat czegoś, co może być destylowaną postacią alkoholu, pojawiają się w IV wieku n.e. w pismach chińskiego alchemika Ko Hunga. Sporządzania bardzo mocnego, czystego alkoholu mogło polegać na przechwytywaniu oparów alkoholów w wełnie, którą następnie wyciskano, uzyskując stosunkowo czysty płynny alkohol.



anduk blog anduk



Powszechnie uważa się, że zachód zawdzięcza odkrycie alkoholu alchemikowi Raymondowi Lully'emu, o którym niewiele wiadomo. albo też jego kompanowi i współpracownikowi Arnoldowi de Villanowa. Lully poszukiwał prawdziwego eliksiru, co doprowadziło go do sporządzenia aqua vini, pierwszej brandy. Według Mathesona, Lully był tak bardzo zachwycony cudami wywołanymi przez aqua vini. że sądził, iż zwiastują one koniec świata. [Richard R. Matheson, The Eternal Search: The Story of Man and His Drugs, G.P. Putnam's Sons, New York 1958] Uczony ten, rzecz jasna, wierny był swym alchemicznym korzeniom, dlatego sporządził owo uniwersalne panaceum, przez dwadzieścia dni fermentując wino w podwójnym kotle z końskiego łajna, zanim przedestylował je w prostym, chłodzonym wodą kondensatorze.



anduk blog anduk



Lully nie taił swego odkrycia. Przeciwnie, namawiał innych fdo sporządzania tego eliksiru na swój użytek, przyznając że napitek wyprodukowany przez Villanowę nie jest gorszy od jego własnego. Lubił też rozpisywać się na temat alkoholu, twierdząc że “jego smak przewyższa inne smaki, a zapach inne zapachy”. Według niego był on “cudowną używką, której drobne ilości pomagały rozpalić umysł wojowników”[Charls H. La Wall, The Curious Lore of Drugs and Medicines through the Ages, J.B. Lippincott, Philadelphia 1927, s.158.]



anduk anduk bloganduk blog anduk



Trzynasta wybiła - kolejka ruszyła.

Od roku 1982 do 30 listopada 1990w Polsce obowiązywał zakaz sprzedaży i wyszynku napojów alkoholowych przed godziną 13:00 każdego dnia. Zakaz ten - jak wiele zjawisk z okresu tzw. realnego socjalizmu - niekiedy przybierał formy karykaturalne, np. gdzieniegdzie w sklepach, w których prócz napojów alkoholowych sprzedawano także towary gospodarcze, dopiero po godzinie 13:00 można było kupić denaturat; z kolei sklepy monopolowe, otwarte były zazwyczaj - jak większość państwowych sklepów w Polsce - już od godziny 10:00 pomimo, że przez pierwsze trzy godziny po otwarciu nie wolno było nic w nich sprzedawać.

Leszek Mazan, krakowski publicysta twierdzi, że godzina 13 dla Polaków była proforma. "Najsłynniejsza melina w Krakowie znajdowała się przy kościele Mariackim" - wspomina. "Stała tam babinka. W koszyku miała obwarzanki, a pod nimi bimber, który sprzedawała na setki albo całe butelki. Z jej usług korzystali wszyscy, od milicjantów po profesorów uniwersytetu".

(za wikipedia.pl oraz "Dziennikiem")

Zakres tematyczny: Blog 1 Komentarz
12cze/080

Polska – Austria (1:1) – oszukali nas.

Nic nie napiszę konkretnego, tak się wkurwiłem. Jak ktoś na takiej imprezie i w takim decydującym meczu dyktuje rzut karny w 92 minucie to albo jest niespełna rozumu albo przekupiony przez gospodarzy Euro (Austriaków). Gorzej jeśli i jedno i drugie...

Za to załączam dwa obrazki, które podsumują całe spotkanie:

anduk blog anduk

oraz

anduk blog anduk

ps: Nasz wielce szacowny pan prezydent stwierdził po meczu: "Nie wygrywa się meczu dyktując rzut karny w 92 minucie". Panie prezydencie, słońce naszego narodu po raz kolejny Twoja mądrość powaliła i starła na proch nas - poddanych. Jego eminencja jak zwykle prawdę rzecze: nie wygrywa się meczu ale remisuje. Miliony Polaków widziały na własne oczy.

O najmądrzejszy wśród mądrych!

Zakres tematyczny: Blog Brak komentarzy
7cze/081

"Gazeta Wyborcza": Zgwałcona czternastolatka przyjechała do warszawskiego szpitala, by usunąć ciążę. Ale krok w krok za nią podążał ksiądz i działaczki z organizacji obrońców życia. Postawili zarzut nakłaniania małoletniej do aborcji, prokuratura bada sprawę. A zabieg się nie odbył.

Czternastoletnia Agata ma prawo do legalnej aborcji, gdyż ciąża jest wynikiem gwałtu. Potwierdziła to lubelska prokuratura.

Dziewczyna chciała dokonać aborcji w Lublinie, gdzie mieszka. Jednak dwa szpitale odmówiły. W jednym z nich podczas rozmowy dziewczyny i jej matki z ordynatorem nagle pojawił się ksiądz. Zaczął przekonywać nieletnią, że powinna urodzić.

Od tej pory księża, kobiety i psycholodzy z organizacji antyaborcyjnych nie dają jej spokoju. Dlatego matka Agaty poprosiła o pomoc Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która pomagała znaleźć szpital, w którym dokonają zabiegu. Miał się odbyć w tym tygodniu przy ul. Inflanckiej w Warszawie. Dziewczyna przyjechała w środę rano. Według przedstawicielek Federacji następnego dnia w szpitalu pojawił się ksiądz z Lublina i kobiety z organizacji pro-life.

Według opowieści pracowników szpitala, gdy do lecznicy przyjechali przeciwnicy aborcji, rozpętało się piekło. To był koszmar - opowiada pracownica. - Oni ją zaszczuli. Prócz księdza pojawili się także dziennikarze albo z radia maryja, albo z Telewizji Trwam. A kobiety z organizacji antyaborcyjnej okupowały sekretariat.

Dyrekcja szpitala potwierdza, że pacjentka leżała na oddziale, ale do zabiegu nie doszło.

- Otrzymaliśmy faksem pismo z sądu, że zabieg nie może się odbyć, dlatego pacjentka została wypisana - mówi Janusz Siemaszko, dyrektor szpitala przy Inflanckiej. Jakie pismo? Dyrekcja nie chce pokazać, zasłaniając się tajemnicą lekarską. Nieoficjalnie "GW" dowiedziała się, że chodzi o postanowienie sądu rodzinnego o umieszczeniu małoletniej w Pogotowiu Opiekuńczym w Lublinie na czas zakończenia sprawy o pozbawienie matki Agaty władzy rodzicielskiej.

Postępowanie związane ze zgłoszonym podejrzeniem przestępstwa nakłaniania do aborcji prowadzi Prokuratura Warszawa Śródmieście- Północ. - Trwają przesłuchania świadków - mówi Agnieszka Muł, szefowa tej prokuratury.

// Ciekawe kto to dziecko by potem wychowywał i się nim opiekował: ksiądz i stare dewoty czy ta dziewczyna? Skoro dziewczyna, to co całą reszta ma do gadania? I kto ich poinformował o planowanym zabiegu? A skoro poinformował, to dlaczego została złamana tajemnica lekarska? - anduk.

Zakres tematyczny: Blog 1 Komentarz
3cze/083

Nadchodzi Euro… :D

Anduk blog

Zakres tematyczny: Blog 3 Komentarze
25maj/080

Bo mnie krew zalewa…

Nic mnie tak nie denerwuje (czytaj: wkurwia) jak istna hipokryzja władzy. Państwo chce nam zrobić dobrze; myśli; kombinuje, jak to uszczęśliwić życie zwykłego szarego obywatela. Szczytem szczytów jest delegalizacja narkotyków (np. marihuany) tylko dlatego, że obywatel może zaćpać się na śmierć. Oczywiście, że może ale w takim razie dlaczego nie delegalizujemy alkoholu (uzależnia w odróżnieniu od mj fizycznie), papierosów i innych legalnych środków, którymi się można naćpać/zrobić sobie bubu.

Dlaczego nikt nie wyda dekretu, żeby nie wkładać rąk do kontaktu? Podobno jak prąd kopie to też jest niezła "faza" (a nawet trzy :D ).

Krew mnie zalewa po raz drugi. Dlaczego mam płacić za leczenie kretyna, który po pijaku jechał 2 paki po wiejskiej drodze i miał wypadek - zabił czteroosobową rodzinę a sam przeżył? Dlaczego mam płacić za czyjąś głupotę, mimo, że sam nic głupiego nie zrobiłem? Dlaczego stosuje się odpowiedzialność zbiorową?

Krew mnie zalewa po raz trzeci. Dlaczego pewna grupa dostaje dopłaty z publicznych pieniędzy na budowę kościoła? Dlaczego nie płacą podatków; takich samych podatków jak cała reszta społeczeństwa, tylko są wyjęci spod tego obowiązku zapisanego w konstytucji? Dlaczego biskup krzyczał kilka dni temu, że procesja Bożego Ciała na rynku w Krakowie to manifestacja "całego miasta Krakowa", nie zastanawiając się przez chwile, że ktoś może urazić?

Krew mnie zalewa po raz czwarty. Dlaczego jako świadomy obywatel, nie mający telewizora ani radia mam płacić złodziejski abonament na "misję mediów publicznych"? Ja się pytam: czym ta misja się przeradza: puszczaniem Dody i płaceniem jej horrendalnych wynagrodzeń? Dlaczego jestem zmuszony płacić na instytucje, która ma kilkudziesięciu dyrektorów i która wydaje pieniądze tak rozrzutnie, że niejedna prywatna stacja by już dawno zbankrutowała? Dlaczego telewizja publiczna nie kupiła żadnych praw do transmisji wydarzeń sportowych takich jak Euro 2008? I dlaczego mam płacić złodziejski podatek, gdy emitują mi reklamy tak samo jak prywatne stacje?

Krew mnie zalała po raz piąty. Dlaczego większość ceny paliwa stanowi podatek paliwowy, a cena ropy stanowi nikły procent całego udziału budującego cenę? Dlaczego podatek paliwowy, mimo, że ściągany od kilku lat (i mający przyczynić się do budowy dróg) jest przejadany i marnotrawiony, a my musimy płacić dalej? Dlaczego chcą nam wprowadzić kolejny podatek tzw. "winiety" za przejazd drogami szybkiego ruchu - drogami, które "szybki ruch" mają tylko w nazwie?

Nakładam słuchawki, włączam chillout i kładę się na łóżku. Mam w dupie to wszystko - kraju i tak nie zmienię. JKM kiedyś powiedział: jeśli 2 pijaczków spod budki z piwem ma 2 głosy, a profesor ekonomi ma 1 głos to widać, jak paranoicznym systemem jest demokracja.

Demokracja zagrożona?

Nie, to demokracja stracona.

Zakres tematyczny: Blog Brak komentarzy
19maj/082

Komentarz do 21 grudnia

Coś sie zepsuło i skomentować nie mogłem więc walnąłem mała ripostę w formie notki

<sciana>logika miejscami powala.....

1)"ściśle powiązane z systemem kastowym"
poszukaj w buddyzmie...... hindusów zostaw w spokoju, matka Teresa próbowała pomogło?

2)"Ze gdyby ów człowiek pożył dzień? dłużej, uratowałby 30ludzi."
gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem...... Miał tyle czasu ile mu przypadło w udziale, i z tego czasu można go rozliczać, a nie gdybać co by było jak by dzień dłużej żył...

3)"Kto zadecydował tak a nie inaczej?"
A dlaczego ktoś miał decydować, dziwne rozważania, żył tyle na ile pozwoliła mu wypadkowa: okoliczności, materiału genetycznego, szczęścia trybu życia itp itd I TYLE.(oczywiście z perspektywy osoby nie wierzącej) jasne, że życie nie jest sprawiedliwe.......

4)"Dlaczego umierać (i po co?)" BO TAKA JEST NATURA ŚWIATA, naturalna kolej rzeczy, krążenie materii we przyrodzie, co tu jest do rozumienia? Cały ekosystem sie kręci sie tylko dlatego ze coś umiera a coś sie rodzi.....

5)"A wiecie czemu ta teoria jest równie? beznadziejna i idiotyczna?" nie dlaczego, teoria sama w sobie jest całkiem całkiem.

6)Jeżeli chodzi o koniec świata to gdzieś sie natknąłem na dość ciekawa teorie, że opisy apokalipsy w różnym wydaniu, to nic innego jak opis śmierci z perspektywy umierającej jednostki, taki mały osobisty koniec świata..... I to co widzi umierający człowiek zależy od tego w co wierzy? za życia, albo w co bardzo nie chciał wierzyć, potęga psychiki i podświadomości...

Wybacz Anduk ton wypowiedzi ale sie trochę zirytowałem ;)

Zakres tematyczny: Blog 2 Komentarze
16maj/085

21 Grudnia 2012

Według wierzeń kalendarza Majów wtedy nastąpi koniec świata. Ciekawie nie? Generalnie gdyby wierzyć to zostały 4 lata a potem... no właśnie, paruzja? zagłada? He he nigdy specjalnie nie wierzyłem ani jednym ani drugim. Za dużo w tym wszystkim nieścisłości i braku logiki - w moim umyśle romantyczno-ścisłym nie specjalnie się to mieści.

Załóżmy, że faktycznie kiedyś tak jak jest napisane w pismach, przyjdzie ktoś (lub "coś") i zabierze nas do Raju. Perspektywa jak najbardziej kusząca, jednakowoż dlaczego tak mało konkretna? Dlaczego nie wiadomo nic o dacie, miejscu i powodów dla, których teraz siedzimy tutaj a nie tam? Oczywiście wszystko można wytłumaczyć, ale to tłumaczenie ludzkie... tak samo jak teoria z Rajem i leżeniem pod palmą w nieskończoności.

Doszły mnie słuchy, że reinkarnacja jest odpowiedzą na trapiące mnie wątpliwości. Zacząłem szukać i szperać u samych korzeni: okazuje się, że rdzenne wierzenia o reinkarnacji są ściśle powiązane z systemem kastowym. System ten (do dziś dzień występujący między innymi w Indiach) jest wymysłem jak najbardziej ludzkim, tak samo jak ludzkie jest szufladkowanie pewnych grup społecznych i ludzi. Co ciekawe nie specjalnie jest wytłumaczone kto miałby decydować po śmierci czy w nowym życiu będziesz świnią, czy w najwyższej kaście. Dodatkową wątpliwość stanowi sama istota umierania. Dlaczego umierać (i po co?) skoro za chwile jest się inną osobą? Dlaczego akurat wtedy zakończyć jakiś etap i kto o tym decyduje?

Załóżmy, że ktoś jest mordercą. Następnie wypełnia się jego czas i ląduje w następnym życiu jako świnia. Wszystko wydawało by się dobre i sprawiedliwe gdyby nie fakt, że gdyby ów człowiek pożył dzień dłużej, uratowałby 30 ludzi. Kto zadecydował tak a nie inaczej? Karma? Bujda nie karma.

Idąc dalej natrafiam na stwierdzenia, że po śmierci nie ma niczego. Generalnie może i bym się skłaniał do tej opcji gdyby nie odczucie głębokiej duchowości człowieka i braku jakiejkolwiek integralności z ciałem. Czy duchowość tą podtrzymujemy jedząc codziennie śniadanie, obiad i kolację? Chyba nie, moim zdaniem przedłużamy tylko cielesność. Generalnie myślę, że jest jeszcze jakiś wymiar tylko duchowy - niekoniecznie równoległy z naszym światem ( i niekoniecznie przenikający się z nim) ale jednak jest.

A wiecie czemu ta teoria jest również beznadziejna i idiotyczna? Bo wymyślił ją anduk, mający tyle dowodów na jej poparcie co katolicy na istnienie trójcy Świętej, New Age na erę Wodnika a pesymiści na nicość po śmierci.

Zakres tematyczny: Blog 5 Komentarze
Page 10 of 19« First...89101112...Last »