Pan Nowogród wielki
Kilkanaście dni temu, wracając z pracy dane mi było w radiu TOK FM przysłuchiwać się bardzo ciekawemu wywiadowi z panem Stefanem Bratkowskim. Rozmowa w trakcie trwania audycji była poniekąd promocją najnowszej książki autorstwa zaproszonego gościa - "Atlantyda tak niedaleko" opisującej tytułową Atlantydę czyli Nowogród.
O Nowogrodzie, ustroju i historii wiedza dzisiejszych historyków opiera się w głównej mierze na podstawie brzozowych zwitek, będących niejako papirusem europy środowej. Owe gramoty na brzozowej korze zostały odnalezione przez chłopów na brzegu Wołgi (złoto-ordyńska karta praw państwa założonego przez Czyngis-chana), w późniejszych latach kolejne zostały wykopane przez misję archeologiczną Arcichowskija, który owe gramoty opublikował i skomentował.
Jedną z ciekawszych rzeczy jest fakt, że owe pisma były spisane w większości w języku ruskim oraz staro-cerkiewno-słowiańskim. Świadczy to dość dobrze o świadomości autonomiczno-językowej Słowian i odróżnianiu się od europy w której królowała łacina.
Wikipedia cytuje jeszcze kilka dość zabawnych fragmentów gramot
XII-wieczna gramota, znaleziona w Starej Russie, nr St. R. 35 zawiera prośbę o odebranie pieniędzy od kupca. Na końcu notatki dopisano innym pismem zwrot ѧковебратеебилежѧ, co po przetłumaczeniu znaczy "Jakubie, bracie, jeb się na leżąco". Sens dopisku jest interpretowany jako rada dla Jakuba, żeby nie wymądrzał się i był jak wszyscy. Niżej pod adresem Jakuba użyto następne dwa wyszukane wulgaryzmy: ебехота i аесова, co znaczy "lubieżny" i "wsuwający jaja". Według jednej z wersji Jakub-Radosław wysłał prośbę do brata Chociesława, który na tej samej gramocie dał odpowiedź. Według innej interpretacji, autorem dokumentu jest Jakub-Chociesław, a Radosław, po przedyktowaniu posłania skrybie, osobiście, dla żartu, dopisał pozdrowienie dla brata. Za drugą wersją przemawia podobieństwo w brzmieniu ебехота-аесова i imienia Jakub-Chociesław
Resztę można przeczytać tutaj: wikipedia
Prawie wszystkie gramoty zostały zdigitalizowane - można je obejrzeć na stronie gramoty.ru. Niestety ja jestem z pokolenia języka angielskiego a nie rosyjskiego więc oprócz pooglądania obrazków nic nie umiem przeczytać. Szkoda, że nie zrobili tej strony również w języku bardziej zjadliwym dla reszty świata
Jeśli kogoś zainteresował temat to polecam książkę Bratkowskiego i artykuł z gazety wyborczej:
http://wyborcza.pl/1,75475,7486233,Atlantyda_Bratkowskiego.html

