Lepszy złodziej od fundamentalisty [cd. 1]
Patrząc na nasze podwórko polityczne wyłania się obraz kilku głównych sił:
a) duża partia, duże oczekiwania, duże rozczarowanie, kręcenie partykularnych interesów oraz tzw. dziki kraj. Sondażowy zamordyzm połączony z ciągłym inwestowaniem w PR.
b) duża partia, duże oczekiwania, naród wesół bo odsunął od koryta, prezes wesół bo Polacy dzięki niemu zaczęli grillować, członkowie weseli ('zwyciężymy!' 'zwyciężymy!') - aby przyciągnąć ludzi do siebie tworzą portal społecznościowy którego nazwa z ang. można tłumaczyć jako moje siusiu (bez 's')
c) średnia partia, sztandar wyprowadzili, miotają się od antyklerykalizmu do malowania jajek w 'Wielkanoc'. Krytycy krzyczą, że post komusze tzw. czerwone pająki a co bardziej złośliwi twierdzą, że są jak przemalowany czerwony sztandar zjedzony przez mole.
d) mała partia, wielka duchem. Znani są z tego, że są języczkiem u wagi po każdych wyborach, wielu sympatyków posiada zdolności spadochronowe zwłaszcza gdy chodzi o lądowanie w radach nadzorczych spółek skarbu państwa.
Ciąg dalszy nastąpi...

