Warmińsko-Mazurskie noce ;-)
Od soboty wypoczywam na mazurach. Po drodze dzięki garminowi zaliczyliśmy pola Grunwaldu - nagich mieczy nie zaobserwowano
Pogoda jest całkiem niezła jak na razie co jeszcze bardziej umila wypoczynek w głuszy z dala od świata.
W zasadzie tegoroczne wakacje miały być w Wisełce, jednakże wróciliśmy z Ulą w okolice Szczytna bo miał się odbyć Open Mind reklamowany jako zagospodarowanie wolnego miejsca po Hunter Festcie. Jako, że wspomnienia z HF mieliśmy bardzo dobre więc od razu podjęta została decyzja by jechać na mazury.
Tydzień po zakupie biletów organizator (STODOŁA!) wydał oświadczenie, że negatywne emocje po HF jeszcze nie opadły i spadają do Warszawy. Wyjątkowo żenująca retoryka biorąc pod uwagę, że sami reklamowali się jako nowy festiwal po HF a gdy podwinęła im się noga, znaleźli sobie hunterfestowe dziecko do bicia. Tak czy siak, bilety odesłaliśmy do organizatora, kasa wróciła po 3-4 dniach na konto - co innego fajny letni festiwal rockowy na mazurach w pięknych okolicach przyrody, a co innego 3 dniowy festiwal w Warszawie (zapewniają pole namiotowe koło klubu stodoła
).
Jedno jest pewne, że to dzięki Open Mind wróciliśmy tutaj i na tydzień dłużej niż ostatnio.
Poniekąd jest to powrót na stare śmieci - nic się tutaj nie zmieniło, nadal jest tak samo fajnie jak było.
Wakacyjne pozdrowienia!
Ja chcę wakacje
Marzą mi się wakacje. Dość mam trupów, szczątek, żałoby. Dość mam czerni w internecie i czerni za oknem. Za dużo tego wszystkiego, jest przesyt. To jest już nieznośne, nie do wytrzymania. Mamy połowę kwietnia a wrażenie jakby był Listopad w okolicach pierwszego.
Marzą mi się wakacje.
Marzą mi się nadmorskie sosny, powyginane od sztormowych wiatrów. Sosny, których zapach unosi się w powietrzu jeszcze daleko od miejsca gdzie rosną. Marzy mi się morze/jezioro. Marzy mi się ciepło i odpoczynek. I optymizm.
Dedykacja muzyczna wiadomo dla kogo

