To co tygrysy lubią najbardziej :)

Wschód słońca nad Krakowem. Ustrzeliłem to zdjęcie, stojąc kompletnie pijany na balkonie w mieszkaniu kumpla ze studiów, w święto pracy o 5.30. Czyli równo 2 tygodnie temu jak by na to nie patrzeć. Pamiętam, że z rozdziawioną gębą oglądałem to chyba z 10 minut... niesamowita sprawa.
Dodatkową rzeczą, którą wtedy odkryliśmy był fakt, że o 4 rano jeżdżą Ursusem po plantach i je myją tzn. pryskają wodą. Kolejną sprawą, którą należy wiedzieć jest odkrycie, że Policja nie zwraca uwagi na picie wysokoprocentowych trunków. 1.5 tygodnia później przekonałem się (po raz kolejny zresztą - toż to recydywa), że ze Strażą Miejską nie ma rozmowy. Możecie być pewni, że dostaniecie 100zł na głowę - próba zmylenia przeciwnika przez namiętne całowanie się z dziewczyną z którą się aktualnie randkujesz (i pijesz piwo) lub też durne chowanie alkoholu pod ławkę nic nie daje - dostajesz mandat i nie ma gadania - oba warianty przetestowałem w praktyce i oba nie zadziałały
Jest to o tyle idiotyczne, gdyż ustawa o wychowaniu w trzeźwości była pisana jako swoisty parasol ochronny rozpostarty nad małoletnim. Ustawodawcy mieli zamiar zrobienia takiego porządku rzeczy, żeby małoletni nie widział, że istnieje coś takiego jak alkohol i, że ludzie piją go towarzysko i bardzo dobrze się bawią (nie łamiąc przy tym ogólnie przyjętych zasad życia społecznego). Tak czy siak, o 3 w nocy pod Wawelem żadnego małoletniego nie widziałem (tzn. widziałem paru, jeszcze gorzej się zachowującego niż ja) a mandat dostałem.
Nie ma sprawiedliwości na tym świecie - niech nawet Szwajcarzy się schowają... anduk pije w Krakowie piwo za 100zł
Pozdrawiam ciepło
Andrzej
ps: Latarnie na plantach gasną o godzinie 4.30. Zostały im już tylko 22 minuty. Idę spać.

