Wiosna ach to Ty!
Dzisiaj 20 stopni na plusie pokazuje termometr za oknem. Przejście kawałka drogi w podkoszulku i w płaszczu skończyło się ugotowaniem wnętrza autora słów, które teraz czytasz ![]()
Paradoksalnie bardzo się cieszę z tego wszystkiego. Zima zawsze ale to zawsze nastrajała mnie absolutnie negatywnie i depresyjnie. Wszystkie nieprzyjemne rzeczy, które mnie spotkały występowały w zimie. Co innego wiosna. Ona kojarzy mi się z jakąś nadzieją na lepsze, budzeniem się do życia wszystkiego co nas otacza i nad czym podobno 'panujemy'.
Oczywiście tak panujemy, że nigdy nie wiadomo kiedy ta wiosna przyjdzie. Jestem zawsze pod wielkim wrażeniem przekonania, że jako człowiek kontroluje wszystko łącznie z przyrodą. To jakieś wielkie zadufanie w sobie, które szybko kończy się z przejściem trąby powietrznej, trzęsienia ziemi oraz tzw. katastrofy.
Na jaki czas owa sytuacja uświadamia nam nasze miejsce w szeregu? Na zdecydowanie krótki, za krótki. A potem płacz i zgrzytanie zębów.... i tak w kółko! Bo zarówno głupota jak i pory roku są cykliczne
ps: Dedykacja muzyczna śpiewana przez osobę, którą bardzo cenię... pana Marka Grechutę:


Kwiecień 14th, 2010 - 19:58
Profetyczny ten wpis, Anduku …
A muzyka śliczna